Posiedzenie 1 (25 listopada 1991) cz. 11

Poseł Waldemar Pawlak:

Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Przystępujemy do pierwszych od ponad 40 lat wyborów marszałka Sejmu w wolnej Polsce. Wśród kandydatów, którzy ubiegać się będą o to zaszczytne stanowisko, nie może zabraknąć przedstawiciela wsi, przedstawiciela milionów chłopów, którzy w najtrudniejszych dla Polski czasach brali na siebie odpowiedzialność za państwo.

Polskie Stronnictwo Ludowe wysuwając kandydaturę posła Józefa Zycha, przewodniczącego naszego klubu w poprzedniej kadencji, spełnia oczekiwania naszych wyborców i tych wszystkich, którzy z życzliwością i sympatią przyglądają się rosnącej roli partii chłopskiej. Wierzę, że uczucie to podzielają wszyscy rolnicy i chłopi obecni na tej sali, niezależnie od tego, w której jej części zasiadają. Jest czas i miejsce, by spełniły się deklaracje o woli wspólnego działania dla dobra Polski.

Panie i Panowie Posłowie! W dniu dzisiejszym zrobimy kolejny krok na drodze do demokracji. Od przebiegu i wyników głosowania zależeć będzie jej kształt. Mamy do wyboru trzy możliwości. Układ polityczny oparty na dwóch zantagonizowanych siłach politycznych ­ uważamy, że jest to perspektywa groźna dla Polski. Już w ciągu tych kilku tygodni przekonaliśmy się, że nie potrafimy zachować umiaru, a każdy najmniejszy nawet podział urasta do gigantycznego konfliktu. Podział na dwa zwalczające się ugrupowania stwarza wielkie zagrożenie dla Polski. Inne, nie mniej groźne skutki niesie ze sobą rozdrobnienie sceny politycznej. Ogromne problemy, jakie rodzą się przy tworzeniu rządu, świadczą o tym, że nie powinniśmy się godzić na rozdrobnienie parlamentu i całej sceny politycznej.

Polskie Stronnictwo Ludowe uważa, że w warunkach polskich najlepsze perspektywy stwarzałby układ polityczny oparty na trzech silnych ugrupowaniach. Układ taki chroniłby nas przed nadmierną polaryzacją ugrupowań, a zarazem przed zbyt dużym ich rozproszeniem. Kandydatura posła Józefa Zycha jest ofertą dla tych, którzy nie chcą być ani na prawicy, choćby była ona centrowa, ani na lewicy, nawet gdyby była europejska. Zwracamy się do tych, którzy nie szukają politycznych patronów, ale partnerów, z którymi, a nie dla których pragną pracować.

Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Pan poseł Józef Zych urodził się 23 marca 1938 roku w Giedlarowej w województwie rzeszowskim w rodzinie chłopskiej. W roku 1966 ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. W roku 1976 uzyskał doktorat z prawa. Od 1967 roku ­ radca prawny specjalizujący się w prawie rolnym, spółdzielczym i prawie pracy, z tego zakresu opublikował wiele prac; współtwórca samorządu radców prawnych, przewodniczący Krajowej Rady Radców Prawnych dwóch kadencji w latach 1983-1991; w poprzedniej kadencji Sejmu ­ przewodniczący Komisji Sprawiedliwości. Ma duże doświadczenie parlamentarne, dobrze zna trudne arkana pracy sejmowej.

Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Wkraczamy w trudny okres dla naszego parlamentu. Wszyscy na tej sali mamy identyczne prawa i identyczne umocowanie, ale także wiele nas dzieli. Nie jest obojętne, kto będzie nami kierował, czy będzie to rzecznik większej lub mniejszej większości, czy też ktoś, kto zechce i potrafi nas godzić.

Polskie Stronnictwo Ludowe udowodniło, że ma w swoich szeregach polityków, którzy opanowali arkana trudnej sztuki mediacji. W trudnych czasach przełomu i ogromnych zmian ludowcy potrafili się wznieść ponad walki frakcyjne i potrafili łagodzić sprzeczności. Takim politykiem był Maciej Rataj w latach dwudziestych, takim politykiem jest marszałek Sejmu X kadencji nasz kolega poseł Mikołaj Kozakiewicz. W tym kierunku działa kierownictwo PSL. Jako chyba jedyna partia po wyborach utrzymujemy kontakt z przedstawicielami wszystkich ugrupowań. Nie została odrzucona nasza oferta wspólnych prac nad przygotowaniem tego posiedzenia. Podjęliśmy dalsze inicjatywy na rzecz minimalizowania konfliktów i sprzeczności.

Kandydatura Józefa Zycha jest kolejnym krokiem na tej drodze. Pragnę zapewnić, że osobiste cechy posła Józefa Zycha predestynują go do tej roli. Jako przewodniczący naszego klubu wielokrotnie zmuszony był wykazywać się najwyższymi zdolnościami mediacyjnymi. Sprostał temu zadaniu w najwyższym stopniu, ciesząc się szacunkiem i zaufaniem wielu posłów o bardzo różnej biografii politycznej oraz o bardzo różnych poglądach i zapatrywaniach. Kolega Józef Zych odegrał wreszcie ogromną rolę w jednoczeniu ruchu ludowego, w usuwaniu tych wszystkich różnic i podziałów, jakie pozostawiła nam historia. Jesteśmy głęboko przekonani, że te najwyższe umiejętności ujawni on pełniąc zaszczytną funkcję marszałka Sejmu. Uważamy, że dziś taki właśnie marszałek jest Sejmowi bardzo potrzebny. (Oklaski)

(dalej Marszałek-Senior Aleksander Małachowski)


  1. 1 Posiedzenie 1 (25 listopada 1991) cz. 10 « Archiwum Sejmu RP

    [...] (dalej poseł Waldemar Pawlak) One Reply [...]




Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.